5 powodów, dla których warto wstawać o 5 rano

Brzmi to jak początek TikToka mężczyzny w zdecydowanie zbyt obcisłych spodniach, który zaraz zacznie Was namawiać do zakupu kryptowalut; ewentualnie nagłówek wideo nagranego przez kobietę, która jeszcze rok temu ledwo wiązała koniec z końcem, a dziś, dzięki MLM, lata co tydzień do Dubaju. Chciałabym jednak podzielić się z Wami moimi refleksjami na temat korzyści ze wczesnego wstawania, ponieważ praktykuję taki styl życia od ponad roku.

1. Cisza i spokój

Był to główny powód, dla którego postanowiłam wcześniej wstawać. Irytowało mnie, że nie mogłam się skupić na nauce po powrocie ze szkoły, bo ciągle ktoś czegoś ode mnie chciał. Gwarantuję Wam, że o 5 rano mało kto będzie zainteresowany zakłócaniem Waszego spokoju. Dzięki temu, bez zbędnych rozpraszaczy, łatwiej skupić się na sobie i wyznaczyć priorytety. Jednym z najlepszych momentów w ciągu dnia jest dla mnie obserwowanie wschodu słońca i tego, jak wszyscy budzą się do życia, kiedy ja zrobiłam już połowę zaplanowanych na dany dzień rzeczy.

2. Efektywniejsza nauka

Poranek to idealny moment na naukę lub lekturę nowej książki. Pomyślcie, jak dobrze na Wasze samopoczucie wpłynie świadomość, że przerobiliście materiał przed zajęciami w szkole, więc po powrocie do domu macie znacznie mniej do nauki. Ponadto, rano jesteście bardziej skupieni, mniej rzeczy Was rozprasza, a Wasz mózg nie jest przebodźcowany po całym dniu. Aby ta metoda przynosiła jak najlepsze efekty, polecam unikać używania telefonu przynajmniej pół godziny po obudzeniu się. O dziwo, mnie rano telefon kusi zdecydowanie mniej niż wieczorem, ponieważ nie otrzymuję tylu powiadomień.

3. Czas na trening

Sport odgrywa bardzo ważną rolę w moim życiu, ale przez późne wstawanie rzadko miałam na niego czas. Wszystko zmieniło się, kiedy zaczęłam trenować rano. Największa zaleta? Pusta siłownia. Nie muszę czekać na wolne maszyny ani przepychać się między ludźmi. Warto jednak zaznaczyć, że u niektórych osób poranny intensywny trening może prowadzić do braku energii na resztę dnia. Uważam jednak, że warto spróbować – może się okazać, że spowoduje to wystrzał endorfin, który pozytywnie nastroi Was na resztę dnia. 

Kolejną aktywnością fizyczną, która sprawia mi przyjemność, jest poranne bieganie. Wiem, że nie jest to aktywność dla każdego, ale polecam wszystkim iść rano na spacer do lasu czy parku. Najlepiej bez słuchawek, aby pozwolić mózgowi odpocząć od nadmiaru bodźców i docenić otaczający świat. W ciągu dnia, w ferworze zadań, łatwo zapomnieć o tym, by docenić piękno przyrody.

4. Życie w zgodzie z cyklem biologicznym

Późne chodzenie się spać, a potem poranne zrywanie się z łóżka nie wpływa korzystnie na życie zgodne z cyklem dobowym. Skutkuje ciągłym zmęczeniem i brakiem koncentracji na lekcjach, przez co w domu macie dwa razy więcej pracy. Jestem zdania, że skoro musimy już spędzać w szkole tyle czasu, to warto się przykładać na zajęciach i tym samym szanować swój wolny czas.

Każdy zdaje sobie sprawę, że sen jest kluczowy dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, ale czy wiedzieliście, że nocne marki mają często znacznie gorszą dietę? Zaburzenia rytmu dobowego powodują wzrost kortyzolu i greliny, co skutkuje nadmiernym apetytem. Gdy jesteśmy zmęczeni, mamy większą tendencję do sięgania po wysoko przetworzone produkty, które z kolei obniżają jakość snu. I tak koło się zamyka. Wstanie wcześniej umożliwi Wam spokojne przygotowanie posiłku, bez innych domowników, którzy także krzątają się po kuchni, a tym samym lepiej rozpoczniecie dzień. 

5. Wcześniejsze wstawanie = wcześniejsze chodzenie spać = mniejsze ryzyko zachorowania na depresję

Brzmi poważnie i takie też jest. Według badań amerykańskich naukowców, osoby chodzące spać po godzinie pierwszej w nocy miały tendencję do wyższego wskaźnika zaburzeń psychicznych i behawioralnych. Nawet u nocnych marków zaobserwowano, że późniejsze położenie się do łóżka skutkowało wzrostem ryzyka zachorowania na depresję o 20 do nawet 40%. Najlepszym zdrowiem psychicznym cieszyły się osoby określane jako ranne ptaszki. Co ciekawe, to późne chodzenie spać powodowało rozwój chorób psychicznych, a nie odwrotnie. Zatem nawet jeżeli lubicie prowadzić tryb życia sowy, warto pilnować, aby nie kłaść się później niż chwilę po północy.

Wiadomo, że każdy z nas jest tylko człowiekiem, więc mi także zdarza się o piątej nad ranem wracać do domu po imprezie, ale po roku regularnych, wczesnych pobudek nie wyobrażam sobie spania do siódmej. W weekendy pozwalam sobie na odrobinę szaleństwa – budzik nastawiam na szóstą, ale i tak często budzę się wcześniej.

Jeżeli chcielibyście spróbować wstawać o piątej rano, mam dla Was kilka rad:

1. Róbcie to stopniowo! Wiadomo, że radykalne zmiany rzadko przynoszą korzyści, dlatego proponuję dać sobie miesiąc na adaptację. Przestawiajcie swoje budziki o 10-15 minut dziennie i starajcie się chodzić spać odpowiednio wcześniej. Ja o 21:00 staram się już leżeć w łóżku z książką, aby odpowiednio przygotować się na regenerujący sen.

2. Metoda 20/20/20 Robina Sharmy. 20 minut ćwiczeń, 20 minut na przejrzenie planów na dany dzień, 20 minut nauki. Nie trzeba się sztywno trzymać tych reguł, ale warto wypracować sobie z rana pewien schemat, który pozwoli Wam uporządkować dzień już z samego rana.

3. Małe nagrodyAby zbudować nawyk, warto wyznaczyć nagrodę, którą przyznajecie sami sobie, gdy uda Wam się wykonać dane zadanie. Może to być kubek ulubionej herbaty czy kawy z samego rana, ulubione śniadanie czy piosenka, którą puścicie sobie na przebudzenie. Wasz mózg wytworzy wtedy pozytywną korelację: wczesne wstawanie = przyjemność.

4. Weekend to nie wakacje. Nawet jeżeli w ciągu tygodnia uda wam się wypracować rutynę 22-5, ale w weekend postanowicie nie spać do drugiej i budzić się o dziewiątej, to ponownie rozreguluje wasz system dobowy i sprawi, że nie będziecie tak efektywni. 

5. Nie zmuszajcie się. Zachęcam wszystkich do spróbowania takiego stylu życia, ale mam świadomość, że nie jest on dla każdego. Jeżeli po czasie uznacie, że ten model u Was się nie sprawdza, nie ma sensu w nim tkwić. Może okazać się, że najlepiej czujecie się wstając o czwartej lub o szóstej. Warto próbować i dostosować styl życia do swoich indywidualnych potrzeb. 

​​​​O wczesnym wstawaniu pisała dla Was o 5:16 Zofia Czerwińska

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.