Nie wszystko naraz- zatrzymując się przy maturach

Maj – można pomyśleć, że to piękny miesiąc. W jego pierwszych dniach, dla większości uczniów następuje chwila odpoczynku od szkoły, możliwość podróży, zarówno małej, jak i dużej. Z każdym kolejnym dniem maja, pogoda staje się lepsza, a przyroda otaczająca człowieka, pobudza go na nowo do życia. Dla maturzystów maj to miesiąc, w którym cała ich edukacja zbliża się do podsumowania. Bycie egzaminowanym nie jest czymś, co człowiek lubi, jednakże na przestrzeni życia często go spotyka w takiej, czy innej formie. Przejawem tego mogą być, wykonywane często w ostatnich latach, testy na obecność wirusa grypy czy koronawirusa. Oprócz dokuczliwych objawów choroby, człowiek dodatkowo musi się zmierzyć z nieprzyjemnym uczuciem, które towarzyszy wykonywaniu testu. W szkole częste sprawdzanie wiedzy nasila się z końcem semestru. W maju uczniowie nie mają chwili wytchnienia, gdyż intensywnie skupiają się na nauce do różnego rodzaju testów, aby zapewnić sobie zadowalające oceny na świadectwie. Choć myślami jesteśmy prawie na wakacjach, nie możemy się odrywać od podręczników, gdyż każda ocena ma wpływ na końcowy wynik. Wielu Trzynastkowiczów przystępuje dodatkowo do egzaminu na prawo jazdy. Oprócz poświęcenia czasu na naukę jazdy i lekturę kodeksu drogowego wymaga on wyrobienia precyzji i skupienia, co, powiedzmy sobie szczerze, jest trudne w szczególności, gdy trzeba systematycznie uczyć się do zaliczenia ważnych przedmiotów w szkole. Częste testowanie wiedzy uczniów, ma przygotować ich do zdania egzaminu maturalnego, który jest zwieńczeniem czterech lat edukacji w liceum. Oprócz uczenia się nowego materiału, uczniowie muszą utrwalać wiedzę zdobytą w poprzednich latach. Matura jest nie tylko sprawdzianem z wiedzy, jest także egzaminem dojrzałości młodego człowieka, który wchodzi w świat dorosłości. Gdy po raz ostatni „świeżo upieczony” absolwent Trzynastki usłyszy z ust nauczyciela hasło „odkładamy długopisy”, zacznie się nowy etap w jego życiu. Po zdaniu wszystkich egzaminów dochodzi do momentu, w którym młody człowiek, w końcu decyduje sam o ścieżkach, którymi będzie podążać dalej w życiu.

Choć wizja matury przez lata liceum kojarzy się uczniom z nastrojem Dies Irae Kasprowicza czy Szewców Witkacego, to wiąże się z nią coś spokojnego i przyjemnego. Chyba każdy uczniów XIII LO, niezależnie od tego, w której jest dzisiaj klasie, czeka na te jedyne, trwające aż cztery miesiące, wakacje. Niestety niepokój jest nieodzowną częścią życia uczniów szkół średnich. Wielu z nas miewa różne refleksje na temat przyszłości. Myślę, że duża część uczniów nie jest do końca pewna, co chce robić, po opuszczeniu murów XIII Liceum Ogólnokształcącego. Z różnych stron jesteśmy zarzucani pytaniami o to, co chcemy studiować, gdzie chcemy pracować, jak będziemy na siebie zarabiać i tak dalej. W ostatnim czasie odnoszę wrażenie, że trzecioklasiści stresują się bardziej maturą niż osoby, które piszą ją w tym miesiącu. Nie dość, że jesteśmy męczeni tematem przyszłości przez ludzi dookoła, to jeszcze dochodzi do tego wszystkiego overthinking. Stres nie wynika z braku wiedzy, tylko z niepewności oraz nadmiaru bodźców. Uczniowie stawiają sobie wiele celów na najbliższe lata i martwią się o przebieg ich realizacji, chcą wybiegać w przyszłość i zarzucają się różnymi scenariuszami, jednak nie wiedzą dokąd ostatecznie zaprowadzi ich los. W momencie, gdy jesteśmy czegoś niepewni, trudniej nam jest się wysypiać czy skupiać na obowiązkach. Nie warto poddawać się paraliżowi analitycznemu, jednak zdaję sobie sprawę, że gdy nadchodzi, trudno go zatrzymać. Każdy z nas stara się spełnić oczekiwania swoich rodziców, dziadków bądź nauczycieli, a zapominamy, że najważniejsi w naszym życiu jesteśmy my i nikt inny nie przeżyje go za nas. Ciągle gonimy za rówieśnikami, współczesnymi tendencjami albo za naszymi autorytetami, nie dając sobie chwili na przystanek. Porównujemy się do innych, choć sami jesteśmy wyjątkowi – zapominamy o tym, że bycie sobą jest naszym największym atutem. Stąd właśnie bierze się stres, który doprowadza nas do braku apetytu, nadciśnienia, chronicznego zmęczenia czy bólu głowy. Przyszłość leży w naszych rękach i powinniśmy się skupiać na realizacji swoich własnych celów zamiast ślepo gonić za innymi. 

Nie samą nauką człowiek żyje. Wśród bordowej społeczności powszechna jest interdyscyplinarność. Oprócz skupiania się na przedmiotach rozszerzonych, uczniowie starają się utrzymywać dobry poziom wiedzy z zajęć, nieznajdujących się w ich kręgu zainteresowań. Wśród nas rosną młodzi Kopernicy, którzy poszerzają swoją wiedzę z przedmiotów licealnych i dążą do poziomu akademickiego. Uczniowie Trzynastki są wielozadaniowi, przy tak intensywnym planie lekcji oraz skupianiu się na zajęciach pozaszkolnych, znajdują czas na udział w olimpiadach, z których wracają z wieloma sukcesami. Na szkolnych korytarzach spotkamy również wielu sportowców, XIII LO ma reprezentantów w koszykówce, siatkówce, mamy też wielu szachistów, tenisistów czy szermierzy. Wśród nas również Fryderyków można spotkać, wiele uczniów uczęszcza do szkoły muzycznej, która wbrew temu co niektórzy myślą, poza nauką gry na instrumencie czy śpiewu kształci również w zakresie teorii i historii muzyki. Po powrocie ze szkoły, bordowi uczniowie nie mają czasu na nudę, systematycznie uczą się do matur, a oprócz intensywnej nauki udaje im się znaleźć czas na rozwijanie pasji. Choć uczęszczając do szkoły przy Unisławy 26 człowiek nie powinien martwić się o swoją przyszłość, zdarza się, że dominują w nim różne obawy. W trudnych chwilach warto przypomnieć sobie hymn byłego Gimnazjum nr 16, w którym występuje ważny przekaz, dla każdego, który jest pełen zmartwień związanych ze ścieżkami, jakie obierze w kolejnych latach. Pamiętajcie, że drogę do tryumfu bram, każdy otwiera sobie sam. Niepotrzebne zamartwianie się doprowadza nas do gorszego samopoczucia, co przekłada się na brak skupienia, a to skutkuje chociażby słabszymi wynikami w nauce. Poza intensywną nauką i dążeniem do stania się academic weapons, powinniśmy dać sobie przestrzeń na odrobinę zabawy oraz odpoczynku. Nawet najlepszym zdarza się chwila słabości, a żeby osiągnąć sukces, trzeba uczyć się również na wielu błędach. Człowiek powinien nieustannie słuchać swojego ciała i zwracać uwagę na jego potrzeby. W utrwalaniu wiedzy bardziej istotna jest efektywność niżeli wkuwanie do ostatków sił późną nocą. Przemęczanie się w celu zapamiętania jakiegoś tematu nie sprawi, że staniemy się specjalistami w jego zakresie. Powinniśmy cieszyć się z drobnostek takich jak piękna pogoda, spędzać beztrosko czas ze znajomymi i pozwalać sobie na odpoczynek, ponieważ bez tego wpadniemy w wir pracoholizmu i przegapimy najlepsze chwile naszego życia.

Spokoju ducha życzy każdemu Cindy

Możesz również polubić…

1 Odpowiedź

  1. ... pisze:

    potrzebowałem to usłyszeć właśnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.